Moloheja i inna mało popularna u nas zielenina
Więcej na ten temat: Łódź hotele | modne fryzury | Stwardnienie Rozsiane SMMoloheja to krzaczek z zielonymi owocami. Nie ma ona żadnego odpowiednika w naszej kuchni, wiele osób porównuje ją do naszego szpinaku. Wysuszona przypomina wyglądem majeranek. Wprawne panie domu przygotowują ją ze świeżych łodyg i owoców. Jednak najbardziej popularna i łatwo dostępna jest w postaci suszonej. Kupimy ja tylko na targu. Najlepiej o zakup jej poprosić tubylca, wtedy jest większa szansa że wybierze tą najlepszą, najlepiej wysuszoną i o odpowiednim zapachu. Po zakupie, przed ugotowaniem trzeba pamiętać by ja dobrze przejrzeć. Bardzo często w środku można znaleźć gródki piasku czy ziemi. Odrzucamy także większe patyczki, bo one się nie rozgotują. Pozostawiamy tylko ziarenka przypominające majeranek. Przyrządzenie jej jest bardzo proste. Na trzy gotujące się łyżki bulionu wsypujemy garstkę suszonej moloheji. Musimy poczekać aż całość rozmięknie i będzie się lekko ciągnąć. Prawie gotowa moloheja powinna być dość wodnista, powinna przypominać zieloną zupę. Ostatnim elementem są zmiażdżone i mocno, na ciemny kolor podsmażone trzy, cztery ząbki czosnku. Wrzucamy je do już nie gotującej się moloheji, zdejmujemy z gazu i odstawiamy na kilka minut pod przykryciem. Gotowe
Warto zobaczyć: Stwardnienie Rozsiane SM | cheap phone card | international calling card